Menu

może od poniedziałku będzie normalnie

...

Błąd

salmiaki

 

Na wielu blogach podsumowania roku. Wiele osób pisze o sukcesach i porażkach.

Początkowo nie zdawałam sobie sprawy, że moje myślenie jest odmienne.

Uświadomiłam sobie to dopiero chcąc skomentować pewien wpis.  Nie wiedziałam jak, bo przyszło mi na myśl, że nie odnoszę sukcesów. Sukces to dla mnie zawsze coś wielkiego, osiągnięcie zamierzonego celu. Poszukałam w pamięci... Nic!

Przeszłam do porażek. Odetchnęłam z ulgą - nie odnotowałam ani jednej.

Pomyślałam jednak, że coś jest ze mną nie tak.

Nie może być tak, że jedni potrafią zrobić bilans, a ja nie. Wówczas uświadomiłam sobie dlaczego. .. Wynika to ze sposobu mojego myślenia.

Nie umiem stawiać sobie celów. Może dlatego, że boję się porażek. Mniej więcej wiem, dokąd chcę dojść, jestem ambitna, ale nie dokonuję tego za wszelką cenę. Staram się być elastyczna.

Jeśli pomimo włożonej pracy i wykorzystaniu wszystkich dostępnych możliwości coś poszło nie tak, to nic innego, jak pech. Trudno. Nie ma co płakać nad rozlanym mlekiem.

Jeśli uda mi się czegoś dokonać- to szczęście i okazja do radości.

Tak - oceniam wszystko w kategorii "pech- szczęście". Zapytałam wujka Google, co ona na to. Wyszło, że popełniamy błąd:

"Właściwe myślenie prowadzi do właściwych zachowań, a kto wszystko robi dobrze, nieodparcie odnosi także sukcesy."

Niewłaściwe myślenie. Poczułam się, jak trójkowy uczeń, który nie jest spisany na straty, ale nie jest dobry. Jest dostateczny.

I tak już chyba zostanie. Dostatecznie.

Bo do porażki nie mam zamiaru się przyznać.

Komentarze (11)

Dodaj komentarz
  • nedzny.padol

    Cytat zapewne z mowy czy też filozofii jakiegoś trenera motywacyjnego. A ja tam zaczytałam się w tej wersji salmiaki, która być może wierzy w pech-szczęście..., w końcu kto jej zabroni myśleć co chce:)))

  • Gość: [marga77] *.dyn.telefonica.de

    bilans, to ja robilam w szkole na BWL i ciezko mi szlo, a w zyciu to szkoda mi czasu na takie pierdoly, jak ludzie lubiom, to niech rovbiom, mnie to ni ziebi, ni parzy :)

  • nie-okrzesana

    Oj ! Masz sukces ! Masz coś czego innym brakuje. Zdrowy rozsądek !
    To bardzo dużo.

  • kolewoczy

    Nie jesteś sama, myślę dokładnie tak samo, nie robię bilansów, bo nie wiem, co wpisać w rubryki "sukcesy" i "porażki", idę przez życie starając się być elastyczna. Nie dążę do celów za wszelką cenę, szkoda mi na to energii ;-) Natomiast w przeciwieństwie do Ciebie nie szukam wyjaśnień w Wikipedii, lecz źródłach bardziej przyjaznych człowiekowi, a te mówią, że elastyczność życiowa jest oznaką WYSOKIEJ INTELIGENCJI i tego się trzymam i Tobie też polecam :-)))

  • eliatrieste

    Przeczytalam komentarze, pozostaje mi tylko powiedziec "Amen" :) Wiwat ineligentne kobiety ! :))

  • duo.na

    Ciesz sie, ze jestes inna!
    Wyrozniasz sie z tlumu:)

  • salmiaki

    @duo- nie sądziłam, że jest ze mną aż tak źle ;)
    @eliatrieste- Cieszę się, że Was mam!
    @kolewoczy - chyba rzeczywiście ważne jest, by oszczędzać energię :)
    @ nie-okrzesana - przypomniałaś mi, że dostałam ołówek z napisem "mój osobisty sukces" zatem muszę w końcu nim coś zapisać :))
    @Marga - też myślę, że tak zdrowiej!
    @nedzny.padol - bo jak się powie "kurcze, miałam pecha" to jakoś tak jest spokojniej, niż kiedy trzeba powiedzieć "cholera, znowu porażka" ;)

  • nedzny.padol

    Faktycznie:))) jest kolosalna różnica w odczuciu. Człowiek od razu usprawiedliwiony:)) Przecież z pechem nie można dyskutować, ani się targować:))) Wolę Twoją wersję!:) Wypadam lepiej z pechem niż z porażką:)

  • lvajxi03

    Cholera, znowu porażka.

  • salmiaki

    lvajxi03- nie martw się, mój rachunek sumienia zeruje się z każdym poniedziałkiem :))

  • ciotkaeliza

    Nie jesteś jak trójkowy uczeń, jesteś rozsądna i dlatego trzymasz się ,, środka ,,

Dodaj komentarz

© może od poniedziałku będzie normalnie
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci