Menu

może od poniedziałku będzie normalnie

...

Kto rano wstaje...

salmiaki

Pozwoliłam sobie rano na pewnego rodzaju perwersję. O godzinie, o której zazwyczaj zastanawiam się, czy wyłączyć budzik, czy tylko odrzucić - wykręciłam numer telefonu do rannego ptaszka, który dla odmiany o tej  godzinie jest już po pierwszej kawie.

Zatem wysunęłam dłoń spod kołdry, odszukałam po omacku telefon pod łóżkiem, jednym okiem zerknęłam na klawiaturę, wcisnęłam symbol zielonej słuchawki i dalej z zamkniętymi oczami oczekiwałam na połączenie.

Krótka, acz aromatyczna rozmowa - czyli taka, podczas której nastąpiło pobudzenie receptorów i wzmożenie doznań - sprawiła, że postanowiłam wstać i zacząć funkcjonować pomimo nieprzespanej nocy.

I miałam całkiem udany dzień. Kilka telefonów i pare spotkań rzuciło jasne światło na moją zawodową przyszłość.

A mgły na drogach wśród rudych, leśnych krajobrazów nie przyprawiły o nostalgię, a dodawały ciepła i wprowadzały spokój.

Wystarczyło jedynie dobrze zacząć dzień...

Komentarze (7)

Dodaj komentarz
  • kolewoczy

    No i fajnie :-) Zamierzam jutro wcześnie rano wstać ;-)

  • marga77

    najprostsze rozwiązania są zawsze najlepszymi :)))

  • marga77

    aaaaaa! im jestem starsza, tym wcześniej lubię wstawać, jak mnie się zdarzy pospać dłużej, dzień mi przez palce ucieka i nigdy nie jest dniem dobrym

  • salmiaki

    W takim razie muszę popracować nad rannym wstawaniem, choć uwielbiam ciszę, kiedy wszyscy w domu śpią...
    Kiedy zasypia miasto...

  • Gość: [Jaga] 31.130.108.*

    :) jak pracowałam miałam problem wstać po 5-tym dzwonku. Teraz kiedy nie muszę wstaję przed... A mówią, że kto rano wstaje ten się gówno wysypia :)

  • pharlap

    Sympatyczny początek dnia.
    Nie to co zauważyłem dzisiaj o 14:20 czyli w Polsce było o 10 godzin mniej.
    Dobrze - trzeba topić demony.

  • salmiaki

    ;)

© może od poniedziałku będzie normalnie
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci