Menu

może od poniedziałku będzie normalnie

...

Szum

salmiaki

- Ja pani mówię o takich trudnych sprawach, a pani się śmieje- usłyszałam od współpasażera, który wracał z przepustki do więzienia ...

Ta sytuacja przypomniała mi się przy okazji kolejnej książki Magdaleny Tulli pt. "Szum".

Całe szczęście,  że autorkę poznałam najpierw na spotkaniu, potem przeczytałam o niej w sieci, zabrałam się za wywiad-rzekę, a teraz zabieram się za jej twórczość. W tej kolejności udało mi się z nią zaprzyjaźnić, lepiej poznać i zrozumieć.

Marek Zaleski napisał "nasze dzieciństwo jest pełne historii, o których trudno opowiedzieć nawet po latach. SZUM to jedna z tych opowieści, a sposób w jaki przedstawia ją Tulli, każe myśleć o literaturze jako o lekarstwie, lepszym od wszystkich, które kiedyś kazali nam łykać"

Uśmiecham się.

Więc czytam naznaczoną emocjonalną intensywnością historię kobiety, wspominam swoją, a w przerwach piszę bloga dla zdrowotności.

Ale takie rzeczy potrafią chyba tylko kobiety...

 

 

 

Komentarze (3)

Dodaj komentarz
  • marga77

    ano właśnie, dla zdrowotności, biorę jak swoje! :)

    nie zapomnę nigdy artykułu w jakimś piśmie pseudomuzycznym, w którym ałtor pastwił się nad tekstami Kobranocki (w jego mniemaniu się pastwił), aż im na koniec dołożył stwierdzeniem (w jego mniemaniu dołożył), pisząc, że ich teksty są takie bez sensu, jakby je pisał ktoś chory psychicznie, albo lekarz z psychiatryka ... w tamtym czasie faktycznie wszystkie teksty pisał im lekarz psychiatra i były one doskonałe ... zanim się wezmę za jakąś lekturę, staram się najpierw poznać autora, no nie osobiście, ale po co mamy internet?

  • xychmurzasta

    "Szum" emocjonalnie jest ciężki. Czytałam frgmentami, bo na raz nie dałam rady. Wakacje tuż za progiem, może czas na coś lżejszego?

  • salmiaki

    Chmurko - jest ciężki, nie przeczę.
    Ale wiesz - wtedy doceniam to, co miałam i mam.

© może od poniedziałku będzie normalnie
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci