Menu

może od poniedziałku będzie normalnie

...

Wybory

salmiaki

Wróciłam do mieszkania. Telefon odżył:

"idziesz już spać?"

"nie."

"mam pralinki"

"to zapraszam" - odpowiedziałam na wiadomości KK, które wysyłał z pokoju obok.

Przyszedł z pralinkami i dwoma kieliszkami czerwonego wina. Wpakował się pod koc.

- Spać nie mogę.

Pijąc wino czekałam, aż zacznie mówić. Wiedział, że nie będę pytać, doradzać ani moralizować.

-Ostrzegałam Cię, że ona się zakocha. 

- myślisz,  że  mężczyźni  się nie  zakochują? Ona chce, żebym się rozwiódł. 

Siedzieliśmy tak. On mówił. Ja słuchałam. Próbowaliśmy przy tym żartować, pewnie przez wino. Jest nieszczęśliwy w związku msłžeńskim i zastanawia się czy będzie lepiej w nowym. Niezłego bałaganu narobił sobie w życiu.

Decyzję musi podjąć z końcem roku...nie zazdroszczę mu. Z drugiej strony jest w czepku urodzony... z niejednej opresji wychodził już cało.

Komentarze (6)

Dodaj komentarz
  • przedsnem

    Jeden odchodzi, drugi zostaje...

  • marga77

    a wystarczy przecież tylko być szczerym i dylematy takie nie mają miejsca bytu

  • kotimyszkot

    Najpierw musiałby być szczery sam ze sobą..

  • fg2002

    A ja nadal nie wiem o czym wy tu - bo nie wiem o kim.

  • marga77

    Kotimyszkot, sie samo przez się rozumie, bez szczerości wobec samego/mej siebie, niczego ni szczerością, ni prawda nazwać nie można :)

  • kotimyszkot

    No dokładnie Marguś, tylko czasem to jest bardzo trudne.. bo człek między dwiema kobietami zapewne sam do końca nie wie, czego chce, w duszy jeden wielki chaos. To jak z tym gonieniem króliczka, czy tam jedzeniem ciastka..

© może od poniedziałku będzie normalnie
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci