Menu

może od poniedziałku będzie normalnie

rozmaitości dnia powszedniego

na marginesie

salmiaki

Najtrudniej jest mi się przyznać do słabości. A jestem słaba... Nie mogę pojąć dlaczego... Ani jak to się mogło stać?

W poniedziałek idę do lekarza, z samego rana. Znowu. Jak syn marnotrawny. Będę musiała się przyznać, że nie wierzyłam, nie zaufałam i przegrałam. Poproszę, żeby mnie naprawiono. Nie wierzę, że się da... Mam tylko nadzieję, że pójdę.

Świadomość tego, że jestem chora powoduje, że trochę więcej rozumiem, ale też bardziej się boję. Nadal mi głupio i wstyd.

Pogubiłam  się. Ja, której nigdy nie można było zastać w domu, teraz z niego nie wychodzę. Nawet jeśli brakuje chleba... Przestaję funkcjonować.

Dzisiaj zrobiłam wyjątek, wyszłam na słońce i spacerowałam chyba ze 3 godziny. Po czym opadłam z sił...

Nic nie rozumiem. A jak nie rozumiem, to się denerwuję. Coraz gorzej się czuję.

Komentarze (5)

Dodaj komentarz
  • marga77

    umiesz to ubrać w słowa, ja nie potrafię ...

  • kotimyszkot

    Zrób to dla siebie i pójdź..

  • fg2002

    Prawdopodobnie depresja. Miałem ponad 30 lat temu. Wtedy bałem się wszystkiego, nawet samotności. Ale wtedy ludzie mnie nie zawiedli.

  • xychmurzasta

    Pójdź koniecznie. Tylko wybierz dobrego.

  • ervisha

    Choroby nie powinno się wstydzić... nikt nie chce być chory, to przychodzi samo, raptownie, ale ważne jest by walczyć o zdrowie, bo w życiu są ludzie,rzeczy, marzenia dla których warto walczyć i warto być silnym. Człowiek ma w sobie ogromne pokłady siły - takie których jeszcze nie odkrył.. Walcz, bo masz dla kogo

© może od poniedziałku będzie normalnie
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci